Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 stycznia 2014

Klasyczne pierogi ze szpinakiem, gorgonzolą i orzechami włoskimi

 Pierogi są zawsze dobrym pomysłem. Nie zbyt często ( bo pracochłonne, bo kaloryczne, bo mączne) i dzięki temu nie mają szans się przejeść. Doskonałe na obiad przez dwa dni, część zjedliśmy, a pozostałe czekały na balkonie. Samo lepienie uspokaja i cieszy, zaręczam.

Najpierw ciasto:

2 szklanki mąki dobrej jakości
1\2 szklanki ciepłej wody przegotowanej
2 łyżki oliwy z oliwek
szczypta soli

Mąkę przesiałam dodałam sól i wyrobiłam ciasto dodając wodę. Podałam orientacyjną ilość wody, warto najpierw wlać mniej, kontrolując konsystencję.


Nadzienie:

4 garści swieżego szpinaku, 
100 gram chudego twarogu
100 gram gorgonzoli
3 ząbki czosnku
sól
pieprz

Czosnek wrzuciłam na zimną oliwę a po chwili dodałam szpinak, który należy tylko zblanszować, co zabiera około 2 - 3 minut. Szpinak powinien stracić znacznie swoją objętość, ale nie kolor i sprężystość. Do ostudzonego szpinaku wrzuciłam rozdrobiony w palcach twaróg i drobno pokrojoną gorgonzolę. Doprawiłam do smaku solą i pieprzem.

Ciasto rozwałkowałam go grubości około 4 mm i za pomocą kieliszka wykrawałam kólka o średnicy około 6 cm. Na środku każdego znalazło się troche farszu. Pierogi dokładnie zakleiłam i układałam pod ściereczką bawełnianą, by nie wyschły.








Pierogi gotują się w osolonej wrzącej wodzie na wolnym ogniu około 5 minut od wypłynięcia. 
Najlepiej smakują polane masłem i posypane płatkami twardego sera, na przykład mojego ulubionego Bursztyna.

Warto lepić!


piątek, 6 maja 2011

Feta w orzechach oraz na sałacie ze śliwkami


Magda Gessler jest przeciwniczką nadmiaru białka w diecie, ostatnio o tym przeczytałam. Miała być sałatka z kurczakiem. Nie wiem czy feta ma więcej białka niż kurczak, wiem za to ze orzechy są dobre na mózg, cerę i szereg innych narządow. Orzechy były laskowe i włoskie.

Poza tym:

1\2 opakowania sera Feta ( uzyłam tego oszukanego z mlekovity - smak wczesnego kapitalizmu, ale zdaje egzamin)
kilka orzechów włoskich i kilka laskowych
łyżeczka bułki tartej
jajko

sałata:
sałata masłowa ( lodowej już wystarczy - lodowa polska i pyszna ! )
garść sliwek suszonych
garść pieczarek
pomidor
ogórek zielony
cebula czerwona ( pod kolor bzu )
kilka orzechow
sos: oliwa, woda, słodka musztarda, sól i pieprz

Fete pokroilam na kostki o szerokosci okolo 2 cm - tak aby nie rozpadly sie przy przenoszeniu o odwracaniu. Rozstrzepane jajko doprawilam troche solą i pieprzem. Umoczyłam ser. Orzechy rozgniotłam w moździerzu i połączyłam w odrobiną bułki tartej, aby miec pewność ze panierka bedzie dobrze przywierac. Kawałki sera wymoczone w jajku obtoczyłam w panierce z orzechów i smażyłam około 3 minuty z każdej strony na niewielkiej ilosci oliwy. Trzeba uważać, aby orzechy nie zrobiły się czarne ( gorzkie ).

Sałaty opowiadać chyba nie trzeba - porwać, pokroić, zalać.

Fete podwać gorącą, rozpływającą się, wcale nie słoną.
Pycha - lato!



poniedziałek, 28 lutego 2011

Niezbowiązująca, troche egzotyczna sałata z kurczakiem, mango i malinami


W podzięce za użyczenie mieszkania dostaliśmy do apetycznej Weroniki ze STOKILO koszyczek pięknych malin. Zastanawiałam się jak je wykorzystać i najpierw myślałam o klasycznym wydaniu - muffinach albo placku. Potem jednak pogrzebałam w lodówce, znalazłam kawałek sera lazur i dojrzałe mango. Powstała więc niezobowiązująca sałata na z owocami i marynowanym w słodkim sosie sojowym kurczakiem.

Składniki:
głowka sałaty lodowej
1 mango
koszyk malin
garść orzechów włoskich
pół czerwonej cebuli
2 pojedyńcze piersi z kurczaka
kawałek sera typu gorgonzola - ja użyłam pysznego polskiego Lazura ( około 150 gramów)
1 długi ogórek

marynata do kurczaka:
duża łyżka słodkiego sosu sojowego
duża łyżka miodu
kilka kropel oliwy

dressing:
dwie łyżki oliwy z oliwek
dwie łyżki miodu
łyżeczka musztardy
łyżka soku z cytryny
pieprz, sól

Piersi pokroiłam w niewielkie płatki, nie marynowałam specjalnie wczesniej bo zgodnie z tytułem danie jest niezobowiązujące, a poza tym sos sojowy ma na tyle wyrazisty smak, ze wystarczy 5-10 minut a kurczak swietnie kruszeje. Sos kupiłam niedawno w Kuchniach Świata, cniezbyt drogi, gęsty i przepyszny - firmy o wszystko mówiącej nazwie Healthy Boy. Podsmażałam kawałki na grillowej patelni bez tłuszczu, aż stały się kruche. Należy jednak bardzo uważać, aby nie przypalić kurczaka, bo miód z marynaty bardzo szybko karmelizuje sie a chwile potem przypala. Kurczak powinien mieć dość ciemny dębowy kolor, a w środku być kruchy - wtedy jest dobry. Wg mnie wystarcza około 10 minut podmażania. Podsmażone mięsko zdjąć z patelni i wystudzić.

Sałate potargałam rękami, ogórka pokroiłam na cienkie słupki, ser lazur na małe kwadraciki ( można równie dobrze rozgnieść go rękami). Cebule pocięłam na piórka. Wszystkie składniki wymieszałam rękami, dodałam kurczaka i maliny, całość polałam dresingiem.

Dwóch chłopców się zajadało, smacznego. Dzięki Werka !


piątek, 25 lutego 2011

Wymyślony deser: Jabłka pieczone z nadzieniem z orzechów, twarogu i miodu z cynamonowym karmelem



Nie jestem szczególną fanką słodkości i deserów. Od czekolady wole wołowinę albo makaron. Ten deser przyszedl mi do głowy po drodze z Warszawy, pod wpływem ochoty na obżarstwo. Wszystkie składniki były w szafkach i lodówce - jabłka, troche cierpkie - nadawały się idealnie. Podane składniki wystarczą na 4 porcje.

Potrzebujemy :
4 jabłka, najlepiej twardawe,
Półtorej garści orzechów włoskich,
dwie łyżki delikatnego twarogu ( użyłam Almette, odpowiedniejsza byłaby pewnie Ricotta),
łyżka cukru waniliowego,
kropla aromatu ( ja wybrałam arakowy ),
dwie łyżeczki miodu płynnego,
szczypta cynamonu.

lukier:
półtorej łyżki cukru,
łyżeczka wody
dwie szczypty cynamonu.


Najlepiej rozpocząć od zrobienia lukru. Składniki wymieszac dokladnie i na sporym ogniu podgrzewać tak, aby odparować wodę. Zdjąć z kuchenki kiedy masa będzie miała brązowo złoty kolor. Szybko należy przełożyc lukier na kawałek papieru do pieczenia. Można z zaschniętego lukru uzyskać dowolny kształt, byleby dało się go później bez problemu zdjąć z papieru - odradzam więc te skomplikowane ( np. karuzela, paproć, tapczan ). Ja wybrałam zwykłe karmelowe krążki.

Robienie nadzienia trzeba rozpocząć od usunięcia skórek z orzechów ( ja wybrałam włoskie, bo świetnie smakują z serem, ale wydaje mi się, że laskowe będą równie pyszne ). Najlepiej zalać orzechy wrzątkiem na około 15 minut, potem skórka odejdzie bez problemu. Oczyszczone orzechy trzeba utrzeć z cukrem i serkiem, dodać miód i odrobinę cynamonu.

Jabłka trzeba wydrązyć usuwając koszyki nasienne, uważając jednoczesnie, aby nie przedziurawić ich na wylot, aby nadzienie nie wypłynęło w pieczeniu. Na dół każdego jabłka wlałam odrobinę miodu, potem napełniłam jabłka nadzieniem.

Jabłka należy piec w temperaturze 160 stopni przez około 30 minut, oczywiście w zależności od wielkości jabłek- moje byly dość drobne, więc pół godziny wystarczyło. Jabłka powinny być miękkie, ale jędrne tak aby nie rozpaść się podczas pieczenia.
Podawać ciepłe, na przykład z pokruszonymi ciasteczkami, w moim wydaniu były to zwykłe petitki. Na czubku każdego jabłka położyłam zwinięty krążek karmelu, niestety fantastyczny efekt trwa dosłownie chwilę - karmel natychmiast topi się i pięknie spływa.
Smacznego, w sam raz na piątkową noc - nie myślę o kaloriach !






w lodówce :

Pages - Menu

Obserwatorzy

tyle:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...