Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaghetti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaghetti. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 września 2011

Obiad samotny : spaghetti z krewetkami, granatem i chilli.



Na jesien mozna wznowić kuchnie - makaron, wiadomo.
Kolacja, słomiana wdowa.

200 gramów krewetek koktailowych
200 gramów makaronu pełnoziarnistego
poł szklanki białego wina
3 ząbki czosnku
natka pietruszki
połowa papryczki chilli
miąższ połowy granatu
dwie łyżki jogurtu greckiego

Czosnek - posiekac, pietruszke podobnie.
Cozsnek na oliwie zeszklic, wrzucić krewetki. Potem owoc granatu. I jogurt.
Poddusić, dodać posiekane drobno chilli. Doprawić świeżym pieprzem.
I solą.
Jeść z serialem.
<3

poniedziałek, 2 maja 2011

Makaron spaghetti z zieloną wstążką i pestką


Pyszny, po grillu majówki - dobra odmiana. Lekko, wlasciwie bez tluszczu i zielono.
Zielona wstążka powstała z cukini, obrałam ją i obieraczką do warzyw wycięłam długie cienkie paski.

Potrzebne :

1 cukinia
200 gramów makaronu pełnoziarnistego spaghetti
ząbek czosnku
150 gramów jogurtu natualnego 0 % (około połowa małego kubka)
łyżeczka zielonego pesto
spora garść liści szpinaku
dwie łyżki łuskanych pestek dyni
sól i pieprz
natka pietruszki ( opcjonalnie )

Makaron ugotować al dente. Cukinie pociętą we wstążki podmażyć na łyżeczce oliwy, dodać pesto i liście. Dolać jogurt razem ze zgniecionym ząbkiem czosnku. Poddusić chwilkę całość razem, a potem dodać makaron. Wymieszać dobrze i doprawic. Posypać porządnie pestkami, można doprawić posiekaną natką pietruszki.
Szybko, gotowe!



poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Spaghetti z sosem z szynki Serrano i pomidorów Cherry posypane kozim serem


Wiosna zdecydowanie w defensywie, stąd też makaron zainspirowany gorącą Katalonią, którą pamiętam już troche jak przez mgłę - warto odswieżyć. Makaron miał być przyczynkiem do lżejszej diety, nalało sie niestety troche za dużo oliwy:\

Poza tym potrzebne były, dla dwojga:
cztery duże plastry szynki Serrano ( albo innej surowej dojrzewającej długo wędliny)
400 gramów makaronu spaghetti
250 gramów pomidorków cherry, tj około 15 sztuk
łyżka pasty pomidorowej
łyżka twarogu, np. Almette
1 cebula
2 ząbki czosnku
łyżka oliwy

Cebule pokroiłam w półkrążki i zeszkiliłam na oliwie razem z czosnkiem. Szynke serrano porwałam ( bajeczna konsystencja) rękoma na długie paseczki i wrzuciłam do cebuli. Kiedy cebula zmiękła, dodałam łyzkę pasty pomidorowej. Wspomniałam już, dostałam świetną niemiecką paste w Aldi'm. Można spokojnie zastąpić ją przecierem pomidorowym, pamiętając jednak, że ma on ostrzejszy smak - dodać nieco mniej. Pomidorki pokroiłam w ćwiartki lub połowki, w zalezności od wielkości. W tym daniu chodzi o to, aby pomidory nie rozpadły się tworząc jednorodnego sosu, tylko aby pozostały w możliwie niezmienionym stanie, dlatego powinny na patelni pozostawać maksymalnie 8 - 10 minut. Aby złagodzić smak pasty i pomidorków dodałam łyżkę twarożku Almette. Doskonała byłaby też ricotta, niestety mam braki w wyposażeniu. Sos doprawiłam sporą ilością pieprzu i odstawiłam w oczekiwaniu na makaron.
Kiedy makaron był gotowy, wymieszałam go z sosem tak, aby oblepił on pieknie nitki. Jestem zwolennikiem makaronów oblepionych nie zaś zalanych sosem.
Posypałam startym na tarce słonym kozim serem ( został z Gór ), można zastąpić pysznym parmezanem.
Smacznego, słonecznego !

w lodówce :

Pages - Menu

Obserwatorzy

tyle:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...