Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danie light. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danie light. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 kwietnia 2014

Indyk z chorizo i pierwszymi szparagami na rozmarynowym maśle


Indyk jak papier, przyjmie wszystko. Pikantne i słodkie. Padło na chorizo, które suszyło się powoli w lodówce. Poprzedniego dnia wpadłam na straganie na pierwsze tej wiosny szparagi. Białe, wole zielone. Ale szparagi wole w ogóle, nie ma więc co wybrzydzać.

Na obiad dla 2 osób potrzebne były:

1 spore szyncle z indyka
pęczek białych szparagów
kilka plasterków chorizo
1 łyżeczka musztardy
sól
pieprz z młynka
2 łyżki masła
1 gałązka rozmarynu



Masło rozpuściłam na patelni z listkami rozmarynu. Szparagi umyłam, obcięłam zdrewniałe końcówki i poddusiłam na maśle, lekko soląc. Jeśli szparagi będą miały grubą skórę trzeba je najpierw obrać. Te powyżej były dość miękkie, na petelni wylądowały więc bez obierania. Dusić trzeba pod przykryciem na minimalnym ogniu, a jeśli masła będzie za mało, podlać łyżeczką wody. 

Sznycle posoliłam i popieprzyłam, a potem natarłam musztardą. W każdym z nich wykroiłam dość głęboką kieszonkę, do której później włożyłam chorizo. Najpierw obsmażyłam na odrobinie oliwy do złotego koloru a potem zostawiłam na kilka minut pod przykryciem. 


Podałam na gorących jeszcze szparagach, polałam masełkiem na którym wcześniej się dusiły. A na górę odrobinę rozmarynu spod szparagów.
Pyszka.





poniedziałek, 24 marca 2014

Łosoś pieczony z karmelizowanym fenkułem


Tak jak lubie - prościutko, ale spektakularnie. Łososia nikomu nie trzeba przedstawiać, ale zestawienie z koprem włoskim może zaskoczyć. Podobno smakowało restauracyjnie, a to był komplement.

Na dwie porcje potrzeba:

1 spory fenkuł
łyżka masła
pół łyżeczki cukru
sól

kawałek łososia, około 400 gramów
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki tartego twardego sera
kilka igiełek rozmarynu
sól
pieprz
odrobina oliwy z oliwek


Fenkuł przekroiłam na połówki. Na patelni z grubym dnem rozpuściłam masło, dodałam łyżeczkę cukru. Na gorące masło położyłam obie połówki i smażyłam pod przykryciem dolewając co jakiś czas po łyżeczce wody. Fenkuł ma być miękki tak, aby można było go jeść widelcem. Jest gotowy, kiedy ma złoty kolor. Pachnie obłędnie i tego nie da się przeoczyć.


Łososia opłukać, posolić, popieprzyć i ułożyć na papierze do pieczenia. Polać odrobiną oliwy z oliwek. Posiekany czosnek ułożyć na rybie i posypać rozmarynem. Na koniec opruszyć startym parmezanem. Do pieczenia można ułózyć na blaszce jeszcze kilka gałązek rozmarynu, będzie pachniało w całym domu!


Piekłam rybę w temperaturze 190 stopni przez około 20 - 25 minut.



Koper włoski, a ja powoli wracam z Włoch. Bardzo powoli.


wtorek, 12 czerwca 2012

Polędwiczka w czerwonym pesto z białymi szparagami


Najbardziej lubie obiady, które udają wykwintne, a zajmują na niecałe półgodziny.Polędwiczka smaży się bardzo krótko, szparagi parzą się we wrzątku kilka minut. Parmezan - posypuje, chwila. I gotowe. Sałata dowolnie wybrana.

500 gramów polędwiczki wieprzowej,
pęczek białych szparagów,
pesto ( można kupić, a jeśli nie: suszone pomidory, swieża bazylia, czosnek, pieprz, orzechy pinii, oliwa ),
do przyprawienia: odrobina tymianku, pieprz grubo mielony.
parmezan do starcia, albo grana padano ( taniej.)


Polędwiczke pokroiłam na plasterki, rozbiłam płaską częscią tłuczka, bardzo delikatnie i przez folie, aby nie uszkodzić boskiej struktury mięska.
Następnie natarłam pesto i posypałam tymiankiem.
Smażyłam na patelni grillowej bez tłuszczu ( pesto wystarcza) po około 3 minuty z każdej strony.
Szparagi wrzuciłam do dużej ilości osolonego wrzątku i wyjęłam po około 10 minutach.
Mięsko ułożyłam na szparagach posypanych startym parmezanem. A do tego podałam sałatę. Ulubioną - rzymską z avocado, dymką, chilli i polskim ogórkiem gruntowym.
Minęło niewiele czasu, a ja chciałabym do tego smaku wrócić. Polecam !


wtorek, 5 czerwca 2012

Polskie springrollsy, do jedzenia od razu albo później. Z kurczakiem, kaszą i kiełkami.

Ciekawe co było pierwsze - springrolls czy gołąbek ? Moje springrollsy są zdrowe, proste i chrupiące.  To co podoba mi się w nich najbardziej ( poza kolorami i smakiem ) - można je jeść ciepłe, zgrillowane, albo potem na zimno. Moczyć w sosie, jogurcie, albo zjeść z mizerią.
Potrzebne były:
dwie piersi z kurczaka lub indyka
główka kapusty ( młodej i pięknej )
dwa woreczki kaszy jęczmiennej
kiełki rzodkiewki
avocado
papryka
szczypiorek
kilka pieczarek albo grzybów moon
przyprawy, dowolnie obrane. ( ja standardowo tylko sół i pieprz)
pół łyżeczki oliwy do posmarowania patelni
marynata do kurczaka: miód, odrobina curry, trawy cytrynowej, musztardy.
 Zaczęłam od rozbicia mięsa, tak żeby mozna było wykroić długie i w miare cienkie paski. Połączyłam składniki marynaty, wrzuciłam mięso i odstawiłam. Można rzecz jasna marynować mięso już od rana, albo poprzedniego wieczora. Ale moje rollsy wyniknęły spontanicznie.
Kapuste wrzuciłam do wrzątku i sparzyłam ( nie gotowałam !) około 10 minut. To najlepszy sposób na łatwe oddzielenie liści od głąba. Ugotowałam kasze. A już ugotowaną doprawiłam łyżeczką musztardy i sosu sojowego, aby miała lepszy smak i troche się skleiła.
Na liściach układałam kolejno - warstwe kaszy, paski mięsa, avocado, papryki, kiełków, pasków surowych pieczarek. Całość popieprzyłam i zawijałam. Wbrew pozorom jest to strasznie łatwe, o ile kapusta jest młodziutka i dobrze wyparzona.  Nie trzeba ich właściwie nawet wiązać. 
Gotowe rolki ułożyłam na posmarowanej pędzelkiem z oliwą patelni grillowej. Super sprawdziłby sie w tej sytuacji grill elektryczny który opieka dwustronnie. A tak trzeba odwracać. 
Kiedy na kapuście pojawią się grillowe paski - znaczy że już.
Jadłam rollsy z mizerią na jogurcie, pół słodką, pół pikantną. Było to pyszne.
A potem wieczorem, można zimnego rollsa zawinąć w papier i jeść, jeść, jeść ( znowu ).
Patrząc na nie myśle sobie, to idealny wegański kebab ( w wersji bez kurczaka), z budki na ulicy i do ręki.
Polecam !



poniedziałek, 4 czerwca 2012

Indycza pierś pieczona w winie ze sparagami i imbirem


Czasami w zwykły dzień ma się absolutną ochotę aby zjeść coś wyjątkowego. Ja miałam dziś. Zazwyczaj moje gotowanie zaczyna się na straganie, od warzyw. Tych naładniejszych, kupowanych u Adika. Dzisiaj znowu szparagi, ale białe.
Pieczarki, seler naciowy, korzeń imbiru. Nie mam pojęcia czy imbir pasuje do szparagów, pewnie niespecjalnie, ale smakował cudnie.


Indyka piekłam w rękawie, około godziny. Niby długo, ale czas przygotowania jest niewielki.
Potrzebne były:
1 pierś indyka, podzielona na dwie porcje
kilka białych szparagów
korzeń imbiru
seler naciowy
kilka pieczarek
kilka cebul dymek
pieprz do smaku
musztarda dijon do posmarowania
pół szklanki białego wina, ja użyłam półwytrawnego.

Filety rozbiłam przez folię delikatnie, aby mięso było cienkie, ale nie rozpadało się. Rozbite filety posmarowałam musztardą i polałam odrobina sosu Worcester, popieprzyłam.
Na środku każdego kotlecika ułożyłam posiekane pieczarki, seler naciowy, pokrojone cienko plasterki imbiru i cebuli. Rogi pozakładałam i przebiłam wykałaczką, tak aby farsz pozostał w środku.
Włożyłam do rękawa do pieczenia, razem z nalałam wino, przyprawiłam solą, pieprzem. Do środka wrzuciłam ćwiartki dymek i pieczarek.
W piekarniku spędziły około godziny.


Gorące podałam z sałatą lodową ( tylko polską !). Sos pozostały z pieczenia idealnie nadał się jako baza do vinegretu. 
Smakowało to cudownie, odswiętnie i tak jakoś, wyjątkowo. Imbir i szparagi! 

 

Idealny śniadaniowy shake z truskawek i bananów


Dziś lato w odwrocie, więc ten poniedziałkowy poranek to cudowny moment na ten koktail.
Jest prościutki, szybki a przy tym bardzo zdrowy. Można nie słodzić w ogóle, albo posłodzić słodzikiem ( dla fanów aspartanu, któremu nic nie udowodniono!).


2 banany
200 - 300 gramów truskawek
1 jogurt bez cukru, duży kubek 400 gramów
czekolaad gorzka do posypania
coś do posłodzenia ( opcjonalnie ).

Owoce pokroic, dodac jogurt, zblendować.
Rozkoszny smak.

czwartek, 31 maja 2012

Kurczak smażony ze szparagami i makaronem


Szparagi  muszą sie pojawić, koniecznie.
I są. Smażone z kurczakiem i makaronem, w towarzystwie pestek słonecznika i dyni. Idealne danie na podsumowanie nerwowego dnia.  Szparagi przywiozłam prosto ze straganu, ekologicznie - rowerem.


Poza pęczkiem szparagów potrzebowałam:
300 gramów makaronu pełnoziarnistego penne, 
niewielką cukinie
pół kubeczka jogurtu naturalnego bez cukru, 
sos sojowy
garść pestek dyni i słonecznika
1 dużą pierś z kurczaka, podwójną
sól, pieprz.

Kurczaka pokroiłam w małe kostki i upiekłam bez tłuszczu na patelni grillowej, na kilku łyżkach sosu sojowego. Nie doprawiałam, po kilku minutach zdjęłam z ognia i odstawiłam. Szparagi umyłam, obcięłam zdrewniałe końce i pokroiłam w słupki wielkości ok 3 cm. Pokroiłam cukinie i zgrillowałam ponownie na kilku łyżkach sosu. Doprawiłam solą morską i grubo mielonym pieprzem. Przykryłam na moment, aby się podusiło. Makaron ugotowałam al dente i dodałam do cukini i szparagów. Na koniec wrzuciłam mięso kurczaka. Kiedy wszystkie składniki znalazły sie w woku, podlałam całość mieszanką jogurtu, sosu sojowego i lyżeczki oliwy. Całość smażyłam  na wolnym ogniu przez kilka minut, wciąż mieszając. Na koniec posypałam obficie pestkami. 
Jedliśmy ze smakiem i zieloną sałatą lodową ( z polskiej grządki - polecam, bez porównania do głąbków w plastikowej otoczce z Holandii ! ) polaną prostym vinegretem. 




wtorek, 15 maja 2012

Kurczak zapiekany w jogurtowym curry z gruszką

W związku z tym, że drób to ostatnio podstawa mojej diety, wymyślam. Miało być troche egzotycznie, troche indyjsko, wyszła swobodna interpretacja lekkiego curry, z gruszką.

Potrzeba:
3 piersi z kurczaka,
1 duża gruszka twardej odmiany, 
duży kubek jogurtu naturalnego - 400 gramów
3 łyżeczki czerwonej pasty curry
2 łyżeczki garam masali
1 łyzeczka papryki słodkiej
pieprz
odrobina kurkumy
odrobina żółtego curry
1 łyżka musztardy
 sałata, dowolnie wybrana ( ulubiona )
Jogurt połączyłam z przyprawami i dobrze wymieszałam. Kurczaka pokroiłam w niezbyt cienkie paski i polączyłam z jogurtem. Najlepiej jest odstawić całość na chwile do lodówki, ale niespecjalnie był na to czas.
Kurczaka przełożyłam do żaroodpornego naczynia. Obraną i pokrojoną w paski gruszke ułożyłam na górze dania. Całość została opruszona pieprzem i wstawiona do piekarnika rozgrzanego do 150 stopni, na około 45 minut.
Należy wyjac wtedy, kiedy kawałki kurczaka są kruche a z góry lekko zrumienione. Podałam z ryżem basmati.
Pyszne.


czwartek, 10 maja 2012

Kurczak ze szpinakiem, suszonymi pomidorami i ricottą.

 To danie idealne na lekki letni obiad, przygotowywane bardzo szybko, szczególnie, jesli użyje sie szpinaku już spreparowanego, np. od bonduelle.

Potrzebne:
2 piersi z kurczaka,
ok. 200 gramów szpinaku, może być mrożony,
pół kubka jogurtu naturalnego bez cukru,
kilka suszonych pomidorów,
150 gramów sera ricotta lub podobnego.

Piersi należy zamarynować i doprawić wg uznania. Ja preferuje ostatnio musztarde Dijon oraz grubo mielony pieprz.
Piersi zgrillowałam na patelni grillowej bez tłuszczu, po kilka minut z obu stron.
W między czasie przygotowywałam szpinak. Rozmroziłam, podgrzałam na patelni na kilku kroplach oliwy, dodałam ząbek czosnku, troche gałki muszkatołowej, pieprz, sół oraz jogurt naturalny.
Szpinakiem posmarowałam piersi, poukładałam pomidory i posypałam rozdrobioną ricottą.
Następnie zapiekałam całość pod przykryciem około 5 - 7 minut.
Voila!


wtorek, 24 kwietnia 2012

Omlet albo Fritata z grillowaną cukinią i rybą wędzoną



Staram się jeść więcej ryb, chociaż to nie łatwe. Nie znam się na ich przyrządzaniu,  jadam właściwie tylko surowe, takie uwielbiam. Surową rybę maślaną mogę jeść palcami, choć podobno nie jest wcale najzdrowsza.
Wybrałam więc opcję szybszą - ryba wędzona. Najlepiej na zimno, z przyprawami albo bez, wedle uznania. Użyłam fileta z pstrąga, ale myśle że spokojnie można zastąpić go makrelą, łososiem, tuńczykiem albo czym kto chce.

Na jedną porcję omleta przygotowanego w patelni 28 cm potrzebne są
2 jajka
seler naciowy ( nie podaje ilości - ile kto ma ochotę)
połowa cukini
dwie łyżki chudego twarogu
około 60 gramów ryby wędzonej ( uwaga na ości )
sól, grubo mielony pieprz


Sukinie pokroiłam na krążki o grubości ok 0,5 cm i zgrillowałam na patelni. Jajka ubiłam mikserem na najszybszych obrotach, tak aby masa złapała jak najwięcej powietrza a potem doprawiam odrobiną soli i mielonego pieprzu. Masę jajeczną wylałam na patelnie teflonową a kiedy minimalnie się scieła, poukładałam krążki cukini i posypałam pokrojonym selerem naciowym. Większość krążków niestety utonęła w omlecie:\ . Chwilę później dodałam kawałki ryby wędzonej i posypałam twarogiem. Całość smażyła się pod przykryciem przez około 10 minut, do momentu kiedy jajo dobrze się scięło a ser lekko roztopił.
Na koniec posypałam omlet grubo mielonym pieprzem.
Jadłam z rukolą z miodowym dressingiem. Smacznego !


poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Kurczak caprese ze świeżym szpinakiem


Dania takie jak to nie pozwolą obrzydzić sobie zdrowej diety, zapewniam. Kurczak przygotowany i smażony bez tłuszczu, wyłącznie w marynacie. Podobnie można smażyć kurczaka tylko na sosie sojowym, gorąco polecam. Składniki są proste i swieże a smaku nie można psuć gotowymi mieszankami przypraw.

Potrzebne, dla pary:
2 spore piersi z kurczaka
2 dojrzałe pomidory
garść liści szpinaku
kula mozzarelli, może być light ( około 150 gramów )
marynata do posmarowania piersi ( np. Brown Sauce )
swieżo mielony czarny pieprz
sól


Piersi rozbiłam płaskim tłuczkiem do mięsa ( przez folię ). Nie marynowałam wcześniej mięsa, dlatego smarowidło musiało być aromatyczne. Użyłam sosu Brown Sauce z Marks and Spencer ( nie moge doczekać się pierwszego ich sklepu na Śląsku ), odrobiny musztardy, świeżo mielonego pieprzu. Sos jest bardzo esencjonalny więc świetnie sprawdził się jako substytut oliwy.
Piersi smażyłam po ok. 4 minuty z obu stron na patelni grillowej, pod przykryciem. Później ułożyłam umyte młode listki szpinaku. Listki warto jest delikatnie posolić. Po chwili ułożyłam pomidory na szpinaku i doprawiłam odrobiną świezo mielonego pieprzu. Na samej górze poukładałam plastry mozzarelli. Pod przykryciem dusiłam całość do momentu aż ser się roztopił.
Podałam z sałatą z ogórka i avocado.
Podobno jeden z najlepszych obiadów w historii.
Smacznego!


poniedziałek, 19 marca 2012

Zupa krem z pieczarek. Wersja light



Zupa krem, ale nie krem - z 30-procentowej śmietany. Raczej light, na dietę.


Potrzebne:
litr bulionu ( może być z bulionetki, ale lepiej nie z kostki)
400 gramów pieczarek
1 por
2 cebule
2 pietruszki
1 cebula
odrobina imbiru
200 gramów jogurtu naturalnego
sól
pieprz
może byc kurkuma, dla poprawienia koloru. Ja lubie szary.

Warzywa pokroiłam byle jak i udusiłam w garnku z grubym dnem na łyżce oliwy z oliwek podlewając co jakiś czas wodą. Kiedy warzywa były miękkie, doprawiłam je solą, pieprzem i startym imbirem. Zalałam bulionem, chwilę pogotowałam. A potem jogurt.
I melakser, do momentu kiedy będzie jednorodne, pięknie szare i gęste.
Podane z grznkami z chleba żytniego. Można opruszyć natką.
Szybko!

sobota, 3 marca 2012

Omlet węgierski bez tłuszczu, na początek sezonu.



Omlet na 10 minut gotowania i dłuższą przyjemność z jedzenia. Bez tłuszczu, chudy ( nie suchy).
Potrzebne są:
3 jaja ( od kury biegającej wolno !)
1\2 papryki czerwonej
1 cebula
2 pomidory
łyzeczka pasty Aivar
garść pieczarek
odrobia bakłażana



Warzywa pokroiłam bardzo niedbale i udusiłam na kilku łyżkach wody. Doprawiłam aivarem , solą i pieprzem. Jajka utrzepałam z odrobiną soli. Aby omlet był puszysty najlepiej przygotować osobno białka i żółtka, a potem je połączyć.

Kiedy warzywa zmiękły zalałam je masą jajeczną i pod przykryciem piekłam na wolnym ogniu około 5-7 minut.
Puszysty, pikantny i pyszny, podany z sałatą z miodowym dresingiem.
Na początek sezonu.

czwartek, 16 czerwca 2011

Salsa Pigeons \ Gołąbki z salsą



Gołąbek - wielka rzecz i moc tradycji. U mnie odswieżony, odtłuszczony, szybki. Tak, ze nawet nie przypuszczałam. Do dzieła.

1 mloda kapusta
2 piersi z kurczaka
100 gramów ryżu brązowego
1 marchewka
1 litr bulionu
2 duże pomidory
1 cebula
1 jajko
połowa papryki
oliwa
ocet balsamiczny
przyprawy: sól, pieprz, pieprz ziołowy, papryka słodka, oregano, czosnek.

Liscie kapusty sparzyć we wrzątku, uważać aby nie zrobic im krzywdy tzn dziur - inaczej nadzienie wypłynie. Wrzuciłam liście do wrzątku i wyłączyłam kuchenke. Parzyły sie około 10 minut.
Ryż ugotowałam w osolonej wodzie. Mięso z kurczaka drobno ( jak najdrobniej) posiekałam, aby uniknąć kupowania gotowego mięsa mielonego - jest kiepskiej jakości. Marchewke starłam na grubej tarce i razem z kurczakiem podsmażyłam na odrobinie oliwy. Niezbyt długo, bo reszta termicznej obróbki już w gołąbkach. Ugotowany ryż wsypałam do miski, dodałam mięso z marchewką i wbiłam jajko. Wyrobiłam masę, porządnie ją doprawiając papryką, oregano, solą oraz pieprzem i czosnkiem.
Na środku każdego liścia ( ważne aby były miękkie ) ułożylam kupkę nadzienia i zawinęłam najpierw boki a potem góre i dół. Wierzcie mi, nie jest to trudne, chodzi tylko o to, aby liście kapusty były wystarczająco elastyczne.
Gołębie ułożyłam obok siebie dość ciasno w garnku z grubym dnem i zalałam rosołem. Powinno być go tyle, aby nie przykrywał gołębi, nalezy je co jakiś czas przewracać i podlewać. Gotowanie na wolnym ogniu zabiera około 20 minut, w zależności od tego, czy kapusta jest wystarczająco miękka.
Postałam z salsą, drobno posiekaną, doprawioną oliwą i octem balsamico.
Było to pyszne, lekkie i zupełnie nowe.
Radze spróbować gołębia.

piątek, 20 maja 2011

Sałata z pieczoną papryką i ziemniakami. Sos miętowy.




Bardzo szybko i bardzo słodko, papryka podczas pieczenia wydziela sporo nagromadzonego w niej cukru ( spokojnie, to nie to samo co cukry proste ! ). Do tego sos z gęstego jogurtu, mięty i czosnku. Mozna zrobić na grillu. Wszystko bez tłuszczu!

1 papryka czerwona
2 ziemniaki
garść rukoli
garść swieżych liści szpinaku
mała cukinia

kubek jogurtu naturalnego, możliwie gęstego
ząbek czosnku
kilka liści mięty
sól
pieprz

Papryke i ziemniaka umyć ( nie obierac ) i pokroić na cząstki. Cukinie pokroić na krązki o grubości około 1,5 cm. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ziemniaki bardzo delikatnie posmarować oliwą z oliwej ( minimalnie ). Doprawić solą, pieprzem, rozparynem i oregano. Piec w temperaturze 220 stopni przez okolo 20 - 25 minut ( tak, aby skóra papryki nie zczerniała zbytnio, o ile chcemy ją zjesc. Papryka obrana z przypalonej skóry też jest pyszna.)
Upieczone warzywa ułożyć na zieleninie.
Sosu nie opisuje - wiadomo.
Smacznego, lekkiego.

poniedziałek, 16 maja 2011

Zupa wyjątkowo niskokaloryczna. Z kapusty i marchwi.



Taka wlasnie powinna byc polska zupa, współcześnie. Pyszna kapusta i marchewka, troche cebuli, majeranek. I łazanki. Gotowanie trwa 15 minut, smakuje bardzo!

1,5 litra bulionu drobiowego
1 duża marchewka
1 duża cebula
1\2 głowki młodej kapusty
100 gramów łazanek albo innego ulubionego makaronu
łyżeczka oliwy z oliwek
majeranek, papryka słodka sproszkowana, sól, pieprz ziolowy i czarny

Cebule pokroić w krążki, marchewke w plasterki. Poddusic na lyzeczce oliwy, dodając co jakis czas nieco wody, tak aby nie przypalić. Kiedy warzywa będą miekkie, dolać bulion. Wrzucić kapuste. Gotować tyle, aby kapusta pozostała krucha, ale nie twarda. Podawać z kleksem jogurtu i miętą. Kalorii nie odnotowałam.

środa, 20 kwietnia 2011

To nie wołowina lecz burak ! Carpaccio.


Gotował się mozolnie, cełe popołudnie, prawie 3 godziny. Na pewno było warto, na pewno nie należy klasyfikować tego jako danie szybkie, na pewno należy spróbować. Myslałam o nim wczoraj przed zaśnięciem, nad bestsellerem " Wartość odżywcza wybranych produktów spożywczych i typowych potraw " - nie można od niego przytyć.


Potrzeba było, na dwie duże porcje :

1 burak rozmiar XL
łyżka oliwy
kilka kropel octu balsamico
garść świeżych liści szpinaku ( może być rukola, roszponka, co kto lubi)
słony ser do posypania
sól, pieprz kolorowy świeżo mielony

Buraka gotowałam w niewielkim garnku osolonej wody. Gotowanie do miękkości, jak wspomniałam wcześniej trwało zabójcze 3 godziny, ale im mniejsze warzywo tym będzie szybciej. Kiedy burak był tak miękki, że dało się w niego wbić wykałaczke - był gotowy. Po wyjęciu z gotowania wydawał się blady, ale po chwili odzyskał rumieńce.
Bulwę wystudziłam, a kiedy była chłodna kroiłam cieniutkie, jak najcieńsze umiałam plasterki.
Plastry ułożyłam na liściach szpinaku, polałam odrobiną oliwy, octu balsamico, posypałam solą, pieprzem i zgniecionym w palcach serem ( użyłam fety ).

Jest w buraku jakaś finezja!


w lodówce :

Pages - Menu

Obserwatorzy

tyle:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...