Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bulion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bulion. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 października 2011

Jesienna zupa z dyni z cebulą i imbirem.



Dynia to warzywo absolutnie urocze. Niespotykany nigdzie indziej kolor i bardzo elastyczny smak, który w zależności od oprawy jest zawsze inny.
Na jesienne wieczory w domu, które bardzo lubie, wpadłam na pomysł szybkiej i na prawde pysznej zupy.

1 kg dyni
2 cebule
1 marchewka
korzeń imbiru około 7 cm
1,5 litra bulionu z drobiu lub warzyw
1\4 szklanki wody
2 łyżki masła
sól, pieprz mielony.

Dynię po obraniu pokroiłam na kwadraty, podobnie z cebulą i marchwią. Zeszkliłam na maśle, dodałam starty wcześniej imbir i podlałam wodą. Warzywa dusiłam ( zapach był zniewalający!) około 20 minut, mieszając od czasu do czasu. Potem dolałam wcześniej przygotowany bulion. Całość gotowała się razem jeszcze kilka minut, doprawiona do smaku jedynie solą i pieprzem.
Blenderem zmiksowałam zupę na gładką masę o przepięknym kolorze, troche jak dynia, troche jak mango.
Podałam bardzo gorącą. Część pojechała na Koszutke w słoiku, przyjęta entuzjastycznie.

Smacznego!

niedziela, 5 czerwca 2011

Leniwa zupa z botwinką i koprem. Na szybko przed wyjazdem.



Zajmuje 20 minut. Smakuje cały dzień.

połowa głowki kapusty
pół szklanki mleka chudego
pęczek koperku
pęczek botwiny
garść makaronu penne
1,5 l bulionu warzywnego
mozna mięso kurczaka, nie trzeba.

Jarzyny poszatkowac, ugotowac w rosole, dodać mleko. Przyprawić solą i pieprzem. Podać z jogurtem. Ostatni egzamin za kilka dni, potem przysięgam gotować dłużej.
Smacznego!

niedziela, 10 kwietnia 2011

Less is MOST - rosół Mojej Mamy plus dobry makaron


Esencja nie tylko polskiej, ale wg mnie kuchni w ogóle - prostota i wirtuozeria - bulion \ rosół.
Pyszny, nienachalny, tak samo jako danie samodzielne, jak podstawa innych dań od kremów do sosów.

Potrzebne, dla całej rodziny z przyległościami:
- kura ( młoda, dobrze jeśli ekologiczna)
- wołowina, około 300 gramów
- 1 cebula
- 4 niewielkie marchewki
- pietruszka
- kawałek selera
- pietruszka do posypania na koniec
- makaron, o którym później
- sól, pieprz w ziarnie

Cebule przypiec nad palnikiem, aby skórka zczerniała. Jarzyny umyć, obrać. Mięso wypłukać. Do garnka nalać 2 litry wody, dodać pieprz i warzywa. Do wrzącej już wody wrzucić mięso ( Patent dobrej znajomej kucharki, pani Lucyny ).
Zmniejszyć moc palnika, rosół gotować całe niedzielne przedpołudnie - powoli, tak aby nie zawrzał nawet na moment.
Mięso ma stopniowo oddawać smak, a wywar pyrkać radośnie. Lepiej czasem próbować, czy już.
Rosół mojej mamy ma piękny, słomkowy kolor, smak nieporównywalny z niczym.
Podawać z makaronem jajecznym, pokrojoną marchewką z wywaru, posiekaną natką pietruszki i ugotowanym mięskiem.
Kochamy Cie Mamo !

* makaron - znalazłam w osiedlowym warzywniaku coś wyjątkowego - Richtig Śląskie Nudle. Przepyszny ośmiojajeczny makaron. Jako etniczny kundelek mieszkający jednak na śląsku, polecam - przepyszny!




w lodówce :

Pages - Menu

Obserwatorzy

tyle:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...