środa, 20 marca 2013

Krem z korzenia pietruszki ze skórką cytrynową.




Odkąd zaczęłam robić zdjęcia przygotowywanym przeze mnie potrawom iPhonem, straciłam bezpowrtownie argument na nieuaktualnianie bloga, jakim było przydługie fotografowanie obiadu przed jego podaniem. Podaniem na bloga oczywiście.
Teraz dzieje się to ekspresowo. Ugotowane - zjedzone - instagram.
Obiecuje sobie, że będzie też na blogu.
Ale do rzeczy.

Ta zupa to wspomnienie minionej ( mam nadzieje ) zimy. Pietruszka sama w sobie wygląda właściwie jak skostniały sopel lodu - niby pamięta ciepłą ziemie i słońce lata, ale jest warzywem mocno zimowym.
Do tego seler - brzydka pomarszczona głowa zawierająca w sobie sporo tajemniczego smaku.

Potrzebne ( proporcje podaje na spory garnek, zimą gotowałam zupę na dwa dni) :

1 kilogram korzenia piertuszki
1 duży seler
1 duża cebula
skorka z jednej cytryny
2 łyżki niesolonego masła
1 litr bulionu
1 serek złoty ementaler topiony ( z sertopu, w złotku )
1\2 szklanki białego wytrawnego wina ( opcjonalnie )
pieprz, sól do smaku


Warzywa pokroić w niewielkie kostki. Szczególnie ważne, aby cząstki selera nie były bardzo duże - miękną dość długo. Cytrynę sparzyć a potem skórkę zetrzeć na drobnej tarce i dodać do warzyw. Całość dusiłam w garnku z grubym dnem przez około godzinę, ąż warzywa były naprawdę miękkie. To bardzo ważne, bo późniejsze miksowanie półtwardych niedogotowanych warzyw sprawia, że zupa może smakować jak przecier dla dzieci ( a nie tak ma być ).
Kiedy warzywa zmiękły, dolałam wina. Uchyliłam przykrywkę, aby alkohol mógło wyparować. Później dolałam bulion, pogotowałam jeszcze około 10 minut. Zblendowałam.
Było serwowane z kukurydzianymi nachosami i ćwiartką limonki do pokropienia.
Zostało zjedzone!


środa, 25 lipca 2012

Nero tagliatelle z domowym pesto z ziół i bobu

Czarne jak smoła ( dzięki barwnikowi z mątwy) tagliatelle dostałam kiedyś jako pamiątkę z wyjazdu do Włoch. Jest więc najoryginalniejsze z oryginalnych. I niebywale efektowne.
Pesto zaś jest równie efektowne, bo ma niesamowity kolor. Poza tym zawsze dobrze wygląda zaprosić kogoś na własnoręcznie zrobione pesto. A robi się je szybko.
Składniki pesto:
duża garsć liści bazylii,
garść liści rukoli,
dwa ząbki czosnku,
4 łyżki oliwy extra virgin,
2 ziarna pieprzu,
2 łyżki startego parmezanu,
garść ugotowanego i obranego bobu ,
kilka listków świeżego oregano.

 Wszystkie składniki wrzuciłam do wysokiego naczynia i zblendowałam na gładką paste.
Domowe pesto ma absurdalnie zielony kolor, bo podoba mi się w nim zdecydowanie najbardziej.
Pesto podałam z przepięknym czarnym makaronem, ale jak wiadomo, dobrze smakuje ze wszystkim ( totalnie wszystkim! ).

Można udekorować ziołami albo parmezanem.
Mniam.


wtorek, 26 czerwca 2012

Krem z młodej marchwi z imbirem


To szybka zupa o letnim smaku, pożywna i słodkawa dzięki przepysznej marchewce. Nie ma co rozwodzić się, bo przepis jest krótki, za to smak - niesamowity.
Potrzebne:
młoda marchew, około kilograma
puszka kukurydzy
dwa ziemniaki
dwie cebule
1,5 litra wywaru, może być wegetariański
sol, pieprz, kurkuma
korzeń imbiru wielkosci okolo 6 cm

Marchewki obrałam i posiekałam w plastry. Podobnie ziemniaki i cebule. Do rondelka wrzucilam warzywa i starłam cały korzeń imbiru. Warzywa powinny dusić się na łyżce oliwy i odrobinie wody tak dlugo, aż marchew nie będzie miękka ( ale nie ciapata!) i odda caly swój fantastyczny smak. W połowie duszenia dodałam kukurydzę. Po około 10 minutach całość zalałam bulionem, zblendowalam, doprawiłam.
W męskiej wersji, kiedy nie da się obejść bez mięsa, zupę podałam z uprażoną szynką parmeńską. Ja jadłam posypaną rukolą i kiełkami rzodkiewki.
Gotowe!


wtorek, 12 czerwca 2012

Polędwiczka w czerwonym pesto z białymi szparagami


Najbardziej lubie obiady, które udają wykwintne, a zajmują na niecałe półgodziny.Polędwiczka smaży się bardzo krótko, szparagi parzą się we wrzątku kilka minut. Parmezan - posypuje, chwila. I gotowe. Sałata dowolnie wybrana.

500 gramów polędwiczki wieprzowej,
pęczek białych szparagów,
pesto ( można kupić, a jeśli nie: suszone pomidory, swieża bazylia, czosnek, pieprz, orzechy pinii, oliwa ),
do przyprawienia: odrobina tymianku, pieprz grubo mielony.
parmezan do starcia, albo grana padano ( taniej.)


Polędwiczke pokroiłam na plasterki, rozbiłam płaską częscią tłuczka, bardzo delikatnie i przez folie, aby nie uszkodzić boskiej struktury mięska.
Następnie natarłam pesto i posypałam tymiankiem.
Smażyłam na patelni grillowej bez tłuszczu ( pesto wystarcza) po około 3 minuty z każdej strony.
Szparagi wrzuciłam do dużej ilości osolonego wrzątku i wyjęłam po około 10 minutach.
Mięsko ułożyłam na szparagach posypanych startym parmezanem. A do tego podałam sałatę. Ulubioną - rzymską z avocado, dymką, chilli i polskim ogórkiem gruntowym.
Minęło niewiele czasu, a ja chciałabym do tego smaku wrócić. Polecam !


wtorek, 5 czerwca 2012

Polskie springrollsy, do jedzenia od razu albo później. Z kurczakiem, kaszą i kiełkami.

Ciekawe co było pierwsze - springrolls czy gołąbek ? Moje springrollsy są zdrowe, proste i chrupiące.  To co podoba mi się w nich najbardziej ( poza kolorami i smakiem ) - można je jeść ciepłe, zgrillowane, albo potem na zimno. Moczyć w sosie, jogurcie, albo zjeść z mizerią.
Potrzebne były:
dwie piersi z kurczaka lub indyka
główka kapusty ( młodej i pięknej )
dwa woreczki kaszy jęczmiennej
kiełki rzodkiewki
avocado
papryka
szczypiorek
kilka pieczarek albo grzybów moon
przyprawy, dowolnie obrane. ( ja standardowo tylko sół i pieprz)
pół łyżeczki oliwy do posmarowania patelni
marynata do kurczaka: miód, odrobina curry, trawy cytrynowej, musztardy.
 Zaczęłam od rozbicia mięsa, tak żeby mozna było wykroić długie i w miare cienkie paski. Połączyłam składniki marynaty, wrzuciłam mięso i odstawiłam. Można rzecz jasna marynować mięso już od rana, albo poprzedniego wieczora. Ale moje rollsy wyniknęły spontanicznie.
Kapuste wrzuciłam do wrzątku i sparzyłam ( nie gotowałam !) około 10 minut. To najlepszy sposób na łatwe oddzielenie liści od głąba. Ugotowałam kasze. A już ugotowaną doprawiłam łyżeczką musztardy i sosu sojowego, aby miała lepszy smak i troche się skleiła.
Na liściach układałam kolejno - warstwe kaszy, paski mięsa, avocado, papryki, kiełków, pasków surowych pieczarek. Całość popieprzyłam i zawijałam. Wbrew pozorom jest to strasznie łatwe, o ile kapusta jest młodziutka i dobrze wyparzona.  Nie trzeba ich właściwie nawet wiązać. 
Gotowe rolki ułożyłam na posmarowanej pędzelkiem z oliwą patelni grillowej. Super sprawdziłby sie w tej sytuacji grill elektryczny który opieka dwustronnie. A tak trzeba odwracać. 
Kiedy na kapuście pojawią się grillowe paski - znaczy że już.
Jadłam rollsy z mizerią na jogurcie, pół słodką, pół pikantną. Było to pyszne.
A potem wieczorem, można zimnego rollsa zawinąć w papier i jeść, jeść, jeść ( znowu ).
Patrząc na nie myśle sobie, to idealny wegański kebab ( w wersji bez kurczaka), z budki na ulicy i do ręki.
Polecam !



poniedziałek, 4 czerwca 2012

Indycza pierś pieczona w winie ze sparagami i imbirem


Czasami w zwykły dzień ma się absolutną ochotę aby zjeść coś wyjątkowego. Ja miałam dziś. Zazwyczaj moje gotowanie zaczyna się na straganie, od warzyw. Tych naładniejszych, kupowanych u Adika. Dzisiaj znowu szparagi, ale białe.
Pieczarki, seler naciowy, korzeń imbiru. Nie mam pojęcia czy imbir pasuje do szparagów, pewnie niespecjalnie, ale smakował cudnie.


Indyka piekłam w rękawie, około godziny. Niby długo, ale czas przygotowania jest niewielki.
Potrzebne były:
1 pierś indyka, podzielona na dwie porcje
kilka białych szparagów
korzeń imbiru
seler naciowy
kilka pieczarek
kilka cebul dymek
pieprz do smaku
musztarda dijon do posmarowania
pół szklanki białego wina, ja użyłam półwytrawnego.

Filety rozbiłam przez folię delikatnie, aby mięso było cienkie, ale nie rozpadało się. Rozbite filety posmarowałam musztardą i polałam odrobina sosu Worcester, popieprzyłam.
Na środku każdego kotlecika ułożyłam posiekane pieczarki, seler naciowy, pokrojone cienko plasterki imbiru i cebuli. Rogi pozakładałam i przebiłam wykałaczką, tak aby farsz pozostał w środku.
Włożyłam do rękawa do pieczenia, razem z nalałam wino, przyprawiłam solą, pieprzem. Do środka wrzuciłam ćwiartki dymek i pieczarek.
W piekarniku spędziły około godziny.


Gorące podałam z sałatą lodową ( tylko polską !). Sos pozostały z pieczenia idealnie nadał się jako baza do vinegretu. 
Smakowało to cudownie, odswiętnie i tak jakoś, wyjątkowo. Imbir i szparagi! 

 

Idealny śniadaniowy shake z truskawek i bananów


Dziś lato w odwrocie, więc ten poniedziałkowy poranek to cudowny moment na ten koktail.
Jest prościutki, szybki a przy tym bardzo zdrowy. Można nie słodzić w ogóle, albo posłodzić słodzikiem ( dla fanów aspartanu, któremu nic nie udowodniono!).


2 banany
200 - 300 gramów truskawek
1 jogurt bez cukru, duży kubek 400 gramów
czekolaad gorzka do posypania
coś do posłodzenia ( opcjonalnie ).

Owoce pokroic, dodac jogurt, zblendować.
Rozkoszny smak.

w lodówce :

Pages - Menu

Obserwatorzy

tyle:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...